Mapety jednoczą siły

NOSTALGIA KERMITA

Idealny film rodzinny: słynne teatralne lalki z „The Muppet Show”, „Ulicy Sezamkowej” i „Fraglesów” dają właśnie w naszych kinach wielki show dla dziadka, mamy i wnuczka… Mapety to już nie moja bajka. Więc w kinie w charakterze papierka lakmusowego towarzyszyła mi młodsza siostra. Jak się okazało: dowcip mapetów bawi, ale nie zniewala. Historyjka braci nierozłączek: mapetowatego Waltera i Gary’ego (Jason Segel) to tylko przygrywka do większej opowieści – a jest nią upadek i powrót mapetów. Świat się zmienił i kolorowa plejada dziwaków znikła ze sceny, a wraz z ich zmierzchem znikła też pamięć o nich. Zmieniło się też życie samych mapetów: mieszkają osobno, każdy coś tam robi, ale nie czerpie z tego satysfakcji, a Kermit izoluje się w hollywoodzkiej posiadłości. Ślepo w niego
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze