Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ziemia rolna nie tanieje

Dodano: 05/12/2016 - numer 1590 - 05.12.2016
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Ceny ziemi utrzymują się na stabilnym poziomie. Za hektar trzeba zapłacić średnio nieco ponad 39 tys. zł. Nie doszło więc do cenowego załamania, jakie wieścili przeciwnicy ograniczenia handlu ziemią. Rządowi natomiast przez ograniczenie handlu udało się zatrzymać spekulacje na rynku ziemi. Zamiast spekulantów ziemię kupują teraz rolnicy, co powstrzymuje spadek cen.
Większość obserwatorów rynku spodziewała się, że rząd, ograniczając od 1 maja tego roku handel ziemią rolną i wprowadzając zakaz sprzedaży gruntów z zasobów państwowych, przyczyni się do gwałtownego załamania cen na tym rynku. Część inwestorów, którzy nabyli ziemię, licząc na szybki zysk, bo ceny za hektar rosły nieprzerwanie od 10 lat, przestraszeni tą wizją, sprzedawali swoje grunty w pośpiechu, by zdążyć przed wejściem w życie ustawy. Tymczasem załamanie cen nie nastąpiło, a rządowi udało się ukrócić spekulacje gruntami.
Piotr Domagała, dyrektor ds. strategii agrobiznesu w BZ WBK, stwierdził w wywiadzie dla Farmer.pl, że wbrew powszechnej opinii nie spodziewał się, by ceny gruntów były znacząco niższe. Jak wyjaśnia, nie było takiego ryzyka, bo ziemia jest wciąż cennym zasobem, a grono zainteresowanych jej nabyciem – nadal duże. Te opinie potwierdzają teraz dane.
Ustawa mocno ograniczyła rynek ziemi, bo wprowadziła zakaz sprzedaży gruntów z zasobów państwowych. – Pozostał tylko obieg prywatny – wyjaśnił Domagała. – Wypadły wszystkie zakupy spekulacyjne i związane z lokatą kapitału, ale nie ograniczyło to mocno popytu na ziemię. W tej chwili kupującymi są głównie rolnicy. I dziś mamy większe niedopasowanie popytu do podaży. Mogę więc zaryzykować niepopularną tezę, że tam, gdzie mamy dobre gospodarstwa i pojawi się dobra ziemia na sprzedaż, ceny mogą być nawet na wyższym poziomie, bo tej ziemi brakuje, zwłaszcza dla gospodarstw, które chcą się rozwijać – prognozuje dyrektor Domagała.
Rolnicy są jednak bardzo zadowoleni z takiego obrotu sprawy, czyli wyeliminowania spekulantów ziemią, z którymi nie byli w stanie konkurować finansowo. Rząd, wstrzymując sprzedaż państwowych gruntów, m.in. dla cenowego uspokojenia rynku, zaoferował rolnikom długoletnie dzierżawy. – Są one ekonomicznie korzystniejsze niż zakup gruntów. Umożliwiają planowanie produkcji, uprawniają do dopłat obszarowych, a zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na modernizację gospodarstw – podaje w swoim biuletynie związek zawodowy Solidarność Rolników Indywidualnych.
Ministerstwo Rolnictwa ustabilizowało także stawki czynszu, aby zapobiec ich skokowemu wzrostowi i dać szansę dzierżawy wszystkim rolnikom, a nie tylko najbogatszym. Obecnie czynsz dzierżawny jest stały i wynosi ok. 840 zł za hektar w skali roku (średnia dla kraju). Rolnicy chwalą transparentność przepisów ustalających jego wysokość. Każdy zainteresowany zarówno nową dzierżawą, jak i przedłużeniem okresu trwania umowy już istniejącej, może samodzielnie dokonać wyliczenia czynszu i zaplanować przedsięwzięcia gospodarcze z mniejszym ryzykiem.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze