Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Stan wojenny – pierwszy sygnał do działania Stanisław Balicki: Jak zapamiętałeś moment wprowadzenia stanu wojennego?

Dodano: 13/12/2016 - numer 1597 - 13.12.2016
Robert Kwiatek: Trenowałem jazdę figurową na lodzie w hali Olivia. Tata przywiózł mnie na poranny trening. Nikogo nie było. Nagle wybiega pani z portierni i mówi, że wojna wybuchła. Treningu oczywiście nie było. Gdy wracaliśmy, to już widzieliśmy tę całą kawalkadę wozów milicyjnych, transporterów opancerzonych, zomowców, żołnierzy. I to jest taki mój pierwszy obraz stanu wojennego. Zresztą jako dzieciak pierwszy raz z całą atmosferą wokół Solidarności zetknąłem się właśnie z powodu częstego bywania w Olivii. Tam odbywał się pierwszy zjazd związku. Potem, chodząc na treningi, stykałem się z napisami wymalowanymi na parkingu przed halą. Widziałem, jak te hasła – „Telewizja kłamie!”, logo Solidarności, inne pisane solidarycą – były zamalowywane, nawet wypalane palnikami acetylenowymi. To
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze