Wspomnienie o Rafale Wójcikowskim

Niespodziewana śmierć każdego jest wydarzeniem, z którym trudno się pogodzić. Szczególnie jeśli dotyczy to osoby w kwiecie wieku, mającej przed sobą rozmaite możliwości i czyniącej wokół wiele dobra. Taką osobą był Rafał Wójcikowski, poseł ruchu Kukiz’15 i mój kolega z sejmowej komisji finansów publicznych. Był niesłychanie pracowity, odpowiedzialny i dociekliwy – potrafił długie godziny przygotowywać się w czytelni biblioteki sejmowej do swoich zadań poselskich. Był człowiekiem pogodnym, otwartym na współpracę, ale zarazem bardzo niezależnym intelektualnie. Nieraz toczyliśmy długie dyskusje, podczas których mogłem docenić, jak ciekawą był osobowością, jak kompetentnym ekonomistą. Interesowały Go zagadnienia z zakresu finansów światowych. Podzielaliśmy zapatrywania np. na system światowej lichwy i banksterki. Był posłem niezależnie myślącym i odważnym, który potrafił oprzeć się potężnej presji opozycji i przyjść, wraz z klubową koleżanką posłanką Anną Siarkowską, na głosowanie nad ustawą budżetową w Sali Kolumnowej. W Sejmie Rzeczypospolitej będzie go nam bardzo brakowało.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl