Zakochany Nałęcz

Tusk jak Herkules

Tomasz Nałęcz znowu się odezwał. Oczywiście jak zwykle murem stanął po stronie Donalda Tuska – zaprzeczył plotkom o politycznej śmierci premiera. I wygłosił pean na jego cześć. Że taki z niego Herkules, który ma pozamiatać w polskiej stajni Augiasza; że uczy się na własnych błędach. No, wprost jest niezastąpiony. Trochę nam szkoda Nałęcza. Rozumiemy jednak, że jego miłość jest ślepa. Ale z tym Herkulesem to trochę przesadził. Przecież wie, że robota w stajni jest ciężka i śmierdząca. A jego idol nie lubi przecież się przemęczać. Jeśli Tusk mówi, że uprzątnie stajnię, to tylko mówi.
     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze