Trzeba mówić o ich bohaterstwie

numer 1670 - 10.03.2017Wywiad

WYWIAD Z KONRADEM ŁĘCKIM, reżyserem „Wyklętego”, rozmawia MAGDALENA PIEJKO



Już dziś do kin trafi długo oczekiwany „Wyklęty” opowiadający o losach „Lola”, żołnierza podziemia antykomunistycznego, którego pierwowzorem dla twórców był Józef Franczak „Lalek”. – Istnieje wcale niemała grupa ludzi, dla których Żołnierze Wyklęci byli bandziorami, mordercami i gwałcicielami. Na szczęście są też tacy, którzy mówią o ich bohaterstwie – mówi Konrad Łęcki.

Temat Wyklętych stał się bardzo popularny, i to nie tylko ze względu na dobrą zmianę. Kiedy zainteresował się Pan tą historią?

Od zawsze interesowałem się historią, dlatego też m.in. studiowałem prawo. Często zastanawiałem się, jak to możliwe, że chociaż mamy ponadtysiącletnią tradycję, to nie wycisnęliśmy z niej – jeżeli chodzi o kino – nawet ułamka tego, co osiągnęli na przykład Amerykanie czerpiący inspiracje ze swoich 200 lat historii. U nas wiele epok nie zostało nawet dotkniętych przez filmowców. Polskie kino historyczne kojarzy się raczej z czymś smutnym i siermiężnym. Uważam, że tego typu produkcje odstraszają od historii, obśmiewają ją, wskutek czego młodzi ludzie wolą obejrzeć kino amerykańskie.

W filmie nie zabrakło odniesień do współczesnego sporu wokół Żołnierzy Wyklętych



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama