Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nasi chłopcy dorośli w NATO

Dodano: 14/03/2017 - numer 1673 - 14.03.2017
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Wzmocnienie wschodniej flanki NATO przez amerykańskich żołnierzy to jedna z wielu korzyści przystąpienia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. – Po 18 latach przynależenia do NATO dopiero teraz zauważamy trwałe wsparcie obronności Polski – mówi „Codziennej” poseł Artur Soboń (PiS) członek sejmowej komisji obrony.
Od 1996 r., jako partner, a od 1999 r., jako pełnoprawny członek NATO, Polska wzięła udział w 13 misjach i operacjach sojuszniczych. Przyczyniliśmy się m.in. do stabilizacji środowiska bezpieczeństwa w Bośni i Hercegowinie, Kosowie, Macedonii oraz w Afganistanie i Iraku. Polscy żołnierze udzielali także pomocy humanitarnej w obszarach klęsk żywiołowych, np. w Pakistanie. Dane z pokazują, że do 2012 r. w NATO służyło 120 tys. naszych żołnierzy. Niestety kilkudziesięciu z nich zginęło w operacjach wojskowych.
Według Artura Sobonia, posła Prawa i Sprawiedliwości oraz członka sejmowej komisji obrony, przynależenie Polski do NATO po podpisaniu dokumentu ratyfikacyjnego w 1999 r. przez Bronisława Geremka, ówczesnego ministra spraw zagranicznych, było symboliczne. – Jednak dopiero teraz zauważamy trwałe wsparcie obronności Polski przez siły Sojuszu oraz wzmacniamy swoją pozycję w NATO – mówi w rozmowie z „Codzienną” Soboń.
O to, co zmieniło się w ciągu 18 lat przynależenia Polski do NATO, zapytaliśmy gen. Dariusza Wrońskiego, eksperta Narodowego Centrum Studiów Strategicznych. – Kiedy w 1999 r. wstępowaliśmy do NATO, chcieliśmy dorównać pod względem uzbrojenia czy systemów dowodzenia państwom zachodnim. To było dla nas ważne, tym bardziej że mamy sąsiada, który stale czegoś od Polaków chce. Teraz jesteśmy piątą siłą w NATO, jeśli chodzi o sprzęt, liczbę żołnierzy oraz wydawane środki na uzbrojenie – mówi nam Wroński.
Przypomnijmy, że w ramach misji NATO w połowie kwietnia do Orzysza (woj. warmińsko-mazurskie) ma przylecieć ponad 800 amerykańskich żołnierzy dysponujących 67 opancerzonymi wozami bojowymi Stryker. W sumie wschodnią flankę Sojuszu Północnoatlantyckiego ma wzmacniać ok. 1000 żołnierzy państw NATO stacjonujących rotacyjnie w Polsce, Litwie, Łotwie i w Estonii.
O ważnej roli, jaką odgrywa Polska w NATO, świadczy również zorganizowanie w lipcu ubiegłego roku szczytu Sojuszu w Warszawie. „18 lat Polski w NATO jest naszą drugą polisą bezpieczeństwa. Pierwsza to własne zdolności obronne, a trzecia to Unia Europejska” – napisał z kolei na portalu społecznościowym Twitter europoseł Jacek Saryusz-Wolski.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze