Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Depresja to nie wstyd

Dodano: 03/04/2017 - numer 1690 - 03.04.2017
Aż co szósta osoba cierpiąca na depresję w ogóle nie podejmuje terapii. Nieleczona depresja nierzadko prowadzi do samobójstwa. Wśród młodych osób jest jedną z głównych przyczyn zgonów – alarmują lekarze. Depresja wbrew obiegowym opiniom nie jest chorobą cywilizacyjną. – Towarzyszy człowiekowi od zarania. Tyle tylko, że przez lata nazywano ją po prostu melancholią, nie była diagnozowana jako choroba. Nie była też leczona – mówi dr Wojciech Łuszczyna. Depresja dotyka każdą grupę społeczną i zawodową. Jednak szczególnie podatne na nią są osoby narażone na długotrwały stres. Najbardziej znaną postacią zmagająca się z depresją jest Hamlet. – Ten bohater sztuki Williama Szekspira miał wiele powodów, aby rozwinąć epizod depresyjny – zwraca uwagę dr hab. Ewa Bałkowiec-Iskra z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. I wylicza: śmierć ojca, ożenek matki z wujem Hamleta i to w dodatku podejrzanym o zamordowanie swojego brata, a także problemy miłosne. To wszystko mogło wpłynąć na stan jego zdrowia psychicznego. Depresja może mieć jednak również przyczyny wewnętrzne, spowodowane niedoborem takich związków chemicznych jak: serotonina, dopamina czy noradrenalina. Niezależnie od przyczyn objawy depresji są takie same. – Jeżeli przynajmniej przez dwa tygodnie mamy obniżony nastrój lub odczuwamy apatię, to znak, że powinniśmy zwrócić się do lekarza – podkreśla dr Bałkowiec-Iskra. Można udać się do swojej przychodni rejonowej. Tam lekarz pierwszego kontaktu po postawieniu diagnozy powinien wprowadzić leczenie i skierować pacjenta do psychiatry. Niestety, wielu pacjentów w ogóle nie podejmuje leczenia. W ocenie specjalistów jest to związane z lękiem przed społecznym wykluczeniem osób chorych lub leczących się psychicznie i obawami przed stosowaniem leków antydepresyjnych. Nie bez znaczenia jest także przekonanie cierpiących na depresję, że choroby tej nie można wyleczyć. Tymczasem – jak przekonuje dr Grzegorz Cessak, szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych – depresję można wyleczyć, a leki obecnie stosowane są w pełni bezpieczne. – Leczenie depresji jest obecnie „terapią szytą na miarę”. Leki dobiera się w taki sposób, aby leczyły objawy depresji u danego pacjenta – wyjaśnia dr Bałkowiec-Iskra. Przyznaje, że w szczególnych przypadkach lekarze sięgają po elektrowstrząsy. – Są one jedną z najskuteczniejszych terapii – mówi. Dodaje, że nie mają nic wspólnego z elektrowstrząsami, którymi są poddawani bohaterowie horrorów.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze