Reformy i ich krytycy

FELIETON \ PRZEGLĄD TYGODNIA

numer 1691 - 04.04.2017Publicystyka

Opozycja szykuje się do głosowania nad konstruktywnym wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło, ogłasza też sukces protestu nauczycieli. Rząd planowanego na środę głosowania się nie obawia, świętuje rok działania programu Rodzina 500+. Może jednak, choć nie musi, martwić się sondażami i artykułami publicystów uważanych na ogół na wyrost za sprzyjających PiS-owi, którzy biją na alarm, próbując przy tym wykreować konflikt między otoczeniem prezydenta a rządem, zwłaszcza zaś kierownictwem MON-u.
W najtrudniejszej sytuacji jest dziś nie Beata Szydło ze swoim gabinetem, lecz Nowoczesna Ryszarda Petru. O tym, że jego ugrupowanie ma duży problem z jawnie wymuszonym poparciem Grzegorza Schetyny w planowanym na środę głosowaniu, najlepiej świadczą wpisy posła Piotra Misiły na Twitterze. Szczeciński polityk pisze, że jego partia poprze Grzegorza Schetynę, ponieważ przeciwko Beacie Szydło poparłaby nawet worek ziemniaków, jeśli zostałby zgłoszony przez Platformę, lecz gdy szef PO zapowiada utrzymanie i rozszerzenie po wygranej PO programu 500+, uznaje to za najlepszy tegoroczny żart primaaprilisowy.
Opozycji problem z 500+
Opozycja w sprawie 500+ wydaje się zresztą podzielona. Platforma ma w tym wypadku najkrótszą pamięć, deklarując dziś kontynuację programu, który spotkał się z bardzo silną krytyką z jej strony, głównie z racji rzekomej dyskryminacji jedynaków (stanowiących jednak bardzo dużą część beneficjentów pomocy) i braku środków na ten cel. PO, która dziś nie może się przyznać, że planuje likwidację świadczenia, powiela nawet w dokumentach partyjnych (takich jak uzasadnienie wniosku o odwołanie rządu) fałszywe informacje o złym wpływie rządowej pomocy na rynek pracy, choć informację tę zdementowały nawet tak antyrządowe media, jak związany z „Gazetą Wyborczą” i KOD-em portal Oko.press.
Program 500+ pozostaje jednym z większych osiągnięć rządu. Pieniądze płynące do rodzin napędzają gospodarkę, stymulują wzrost płac w branżach, które dotąd nie musiały się liczyć z potrzebami pracowników, pomagają wyrównywać różnice społeczne i ekonomiczne i, co nie mniej ważne, przywracają godność uboższym rodzinom, wyrywając dzieci ze sfery ubóstwa. Biedniejsi mogą sobie wreszcie pozwolić na kupno ubrań czy butów dla dzieci, wakacyjny wyjazd czy samochód – co staje się pretekstem do ataków, tak jakby letni wypoczynek i poprawa mobilności rodziny nie wpływały pozytywnie na rozwój oraz edukację dzieci. Nie zarejestrowano natomiast zwiększenia wydatków na alkohol ani liczby incydentów związanych z przemocą w rodzinie. Rośnie liczba urodzeń po latach demograficznej zapaści, która dawno zepchnęła Polskę poniżej progu zastępowalności pokoleń. Wydaje się też, że dzięki zwiększeniu wpływów do budżetu państwo ma pieniądze na kontynuację programu, pojawiają się także pierwsze zapowiedzi jego ewentualnego rozszerzenia.
Gospodarka na przekór mrocznym wieszczeniom
Racjonalniej od PO zachowują się pozostałe partie opozycyjne. PSL, które jako jedyna poza PiS-em partia poparło program, krytykuje głównie odrzucenie swojej poprawki, włączającej do niego osoby niemieszczące się w ustawowym progu finansowym, przy zmniejszeniu świadczeń o kwotę, o którą został on przekroczony. Na swój sposób konsekwentna jest również Nowoczesna, jedyna partia głosująca w lutym 2016 r. w całości przeciw rządowemu projektowi (Platforma wstrzymała się od głosu, z wyjątkiem trzech osób będących przeciw i dwóch, które ustawę poparły). Jej politycy nadal bardzo mocno krytykują 500+, choć nie sprawdziły się czarne prognozy Ryszarda Petru, zapowiadającego nowe podatki i likwidację miejsc pracy



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Karnkowski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama