Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Szczecińska stocznia przed wielką szansą

Dodano: 08/05/2017 - numer 1717 - 08.05.2017
Budowę czterech kolejnych statków w Stoczni Szczecińskiej zapowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, przemawiając przy pochylni Wulkan, gdzie jednostki będą wodowane. – Tu na tej pochylni za kilka tygodni ruszy budowa pierwszego promu – mówił Kaczyński. – Jesteśmy przekonani, że ofensywa odbudowania gospodarki morskiej będzie trwała. To jest polska racja stanu.
Prezes Jarosław Kaczyński w sobotę wizytował teren odtwarzanej od ub.r. Stoczni Szczecińskiej. Ostatnia duża jednostka została tu zwodowana w 2009 r. Potem na mocy tzw. specustawy przegłosowanej przez posłów PO i PSL-u szczecińska stocznia została zlikwidowana. Pracowników zwolniono, część urządzeń sprzedano, inne pocięto i wywieziono na złom.
W połowie ub.r. wicepremier Mateusz Morawiecki ogłosił w Szczecinie, że jest możliwa odbudowa przemysłu stoczniowego. W czerwcu 2016 r. został podpisany list intencyjny w sprawie powołania konsorcjum stoczniowego. Sejm przyjął ustawę stoczniową, a w styczniu tego roku Fundusz Inwestycyjny Mars należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA odkupił tereny dawnej Stoczni Szczecińskiej Nowa. Wówczas wicepremier zapowiedział budowę dwóch promów dla polskiego armatora – Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.
W sobotę, podczas wizyty prezesa Jarosława Kaczyńskiego w Szczecinie, podano datę położenia stępki pod budowę pierwszego promu. Stanie się to 23 czerwca i będzie to historyczna data, bo po ośmiu latach rozpocznie się budowa pierwszej dużej jednostki.
Jarosław Kaczyński zapowiedział także, że oprócz pierwszych dwóch promów Polskiej Żeglugi Bałtyckiej w stoczni będą budowane kolejne jednostki. Chodzi o kontrakt dla największego krajowego armatora – Polskiej Żeglugi Morskiej. PŻM zamówiła cztery promy. Gwarantuje to pracę dla Stoczni Szczecińskiej na kolejnych kilka lat.
– Tej stoczni nie było, a teraz pracuje tu już 1600 pracowników – mówił Kaczyński przy pochylni Wulkan. – Oni wracają z Norwegii, Francji. Polacy chcą wracać. I jest szansa, żeby tu w stosunkowo krótkim czasie znów pracowało 4500 osób. A każde miejsce pracy w stoczni tworzy sześć kolejnych. Dlatego będzie to 26–27 tys. miejsc pracy. To bardzo ważna rzecz dla tego regionu. – Dziś promy przynoszą świetne wyniki finansowe – mówił z kolei minister gospodarki morskiej  Marek Gróbarczyk. – Polska Żegluga Bałtycka, która jeszcze rok temu była przeznaczona przez naszych poprzedników do sprzedaży, dziś odnotowuje ogromne zyski i jest w stanie własnymi siłami wybudować prom. Ten prom jest niezwykle istotny, bo będzie dla nas podstawą rozwoju i odbudowy przemysłu stoczniowego.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze