Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nie ma winnych

Dodano: 09/05/2017 - numer 1718 - 09.05.2017
W 40 lat po zamordowaniu przez Służbę Bezpieczeństwa opozycjonisty Stanisława Pyjasa wciąż nie wskazano winnych zbrodni. Przeszkodą w śledztwie IPN-u w tej sprawie pozostaje zatarcie przez bezpiekę PRL-u śladów, które pozwoliłyby ustalić, co się działo przed śmiercią opozycjonisty.

Śmierć Stanisława Pyjasa do dziś nie została oficjalnie wyjaśniona. Jej okoliczności po raz kolejny bada obecnie krakowski pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej. Jego ciało znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie jednej z krakowskich kamienic. W PRL-u sprawę zatuszowano. Stwierdzono, że przyczyną śmierci był nieszczęśliwy wypadek spowodowany przez samego studenta. Jednak przed śmiercią Pyjas został pobity.
Obecnie trwa kolejna już odsłona śledztwa ws. śmierci Stanisława Pyjasa. Pierwsza prowadzona była jeszcze w latach 70. bezpośrednio po tragicznym zdarzeniu. Śledztwo było kontynuowane w latach 90., ale ze względu na to, że nie wykryto sprawców pobicia ze skutkiem śmiertelnym, umorzono je. Zostało podjęte ponownie przez pion śledczy IPN-u w 2008 r.
– Zakończyliśmy analizę materiałów archiwalnych dotyczących inwigilacji środowiska późniejszego SKS-u przez SB. Obecnie prokurator prowadzący sprawę przeprowadza analizę całości zebranych dowodów w celu podjęcia ostatecznej decyzji w śledztwie bądź uzupełnienia dowodów – zapewnił prok. Waldemar Szwiec, naczelnik prowadzącej śledztwo Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Krakowie.
Na razie nie ma wyznaczonej daty zakończenia śledztwa. – W tej sprawie zgromadzony został bardzo obszerny materiał dowodowy – to 90 tomów, 20 tys. kart akt – zaznaczył prok. Szwiec. Przypomniał, że w obecnym śledztwie w 2010 r. dokonano ekshumacji, uzyskano kilkanaście ekspertyz sądowo-
medycznych i kryminalistycznych z zakresu biomechaniki i innych. Również na tym ostatnim etapie śledztwa prowadzonego przez IPN przesłuchano kilkudziesięciu świadków.
– Zweryfikowano kilka wersji śledczych. Wszystkie czynności zaplanowane w śledztwie zostały już przeprowadzone – podkreślił prokurator. – Na razie nie udało się ustalić personalnie odpowiedzialności karnej, ale dokonywana teraz analiza całości materiału dowodowego może doprowadzić do nowych wniosków – zaznaczył.
– Kluczowy w ustaleniu okoliczności zdarzenia jest okres poprzedzający zgon Stanisława Pyjasa. Weryfikowano wiele wersji śledczych. To jest bardzo trudny czas do odtworzenia. Nie ma tu pełnej jasności, ale postępowanie nadal jest w toku – dodał prok. Szwiec.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze