​Filipiny przestają być sojusznikiem USA

numer 1731 - 24.05.2017Świat

AZJA Wczoraj prezydent Filipin Rodrigo Duterte rozpoczął oficjalną wizytę w Rosji. Filipiński lider kraju, który przez lata był sojusznikiem USA, ma nadzieję na nawiązanie współpracy z Rosją w zakresie dostaw uzbrojenia. Chce też zacieśnić kontakty z Chinami.

Jest to kolejny krok w ramach przedsięwziętego przez Manilę zwrotu w polityce zagranicznej. Duterte objął urząd w czerwcu ub.r. Pod jego rządami Filipiny, które były długoletnim sojusznikiem USA, zwracają się coraz bardziej w kierunku Chin i Rosji, mając nadzieję na nawiązanie współpracy gospodarczej i militarnej z tymi krajami. W obliczu napiętej sytuacji w Azji Południowo-Wschodniej Amerykanie patrzą na poczynania Manili z niepokojem.

Stosunki między Filipinami a USA zaostrzyły się, gdy prezydent Barack Obama anulował kontrakty na dostawy amerykańskiej broni jako odpowiedź na łamanie praw człowieka przez filipińskie władze, do czego miało dojść w ramach zwalczania przestępczości narkotykowej. Duterte zadeklarował wówczas, że nie jest amerykańską marionetką i zasugerował, że Manila zwróci się w sprawie dostaw broni do Rosji. W marcu br



zawartość zablokowana

Autor: Wespazjan Wielohorski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się