Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Wygraliśmy z Piterą

Dodano: 26/05/2017 - numer 1733 - 26.05.2017

SĄD \ To koniec dziewięcioletniego procesu „Gazety Polskiej” z Pawłem Piterą. Sąd Najwyższy zmiażdżył ostatecznie pozew reżysera wobec Tomasza Sakiewicza, wydawcy tygodnika i autorów tekstu, który ujawnił akta IPN-u z reżyserem jako zarejestrowanym przez SB tajnym współpracownikiem o ps. „Piotr”
W 2008 r. znanemu reżyserowi nie spodobało się, że Dorota Kania i Maciej Marosz ujawnili zawartość jego teczki zachowanej w IPN-ie. Zachowane dokumenty dowodziły, że był on zarejestrowanym tajnym współpracownikiem kontrwywiadu Służby Bezpieczeństwa. Artykuł wskazał też na akta IPN-u dotyczące jego ojca Zbigniewa Pitery, który również trafił do rejestrów tajnych współpracowników SB. Występował tam jako kontakt poufny „Pelikan”.
Paweł Pitera domagał się w procesie zasądzenia od pozwanych pół miliona złotych. Ówczesna minister ds. zwalczania korupcji Julia Pitera stwierdziła publicznie, że proces z tak wysokim roszczeniem miał doprowadzić do upadku tygodnika.
W 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że pozew jest bezzasadny, a dziennikarze dochowali wszelkiej staranności przy tworzeniu publikacji i mieli prawo ujawniać fakty z odnalezionych akt.
Pitera zaskarżył wyrok. W 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie w całości podtrzymał rozstrzygnięcie SO. Uznał m.in., że zachowanie reżysera opisane w aktach SB wskazuje m.in. na świadome kontakty z bezpieką, co uzasadniało wydźwięk artykułu.
Filmowiec jednak nie odpuszczał. Sięgnął po jeszcze jedną możliwość przewidzianą prawem. Złożył skargę kasacyjną. Jednak Sąd Najwyższy uznał jego argumenty za pozbawione podstaw prawnych. Kasacja została oddalona i sprawa ostatecznie zamknięta dla polskiego wymiaru sprawiedliwości.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze