Michał Tusk: Wiedziałem, że Amber Gold to lipa

fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

AFERA \ Zeznania Tuska juniora

Razem z ojcem [Donaldem Tuskiem] wiedzieliśmy, że współpraca z Marcinem P., szefem Amber Gold, to jest lipa. Tym bardziej że Komisja Nadzoru Finansowego wydała ostrzeżenie ws. tej spółki. Podjąłem ryzyko – powiedział Michał Tusk, syn byłego premiera, w 2012 r. zatrudniony w liniach lotniczych OLT Express, w które zainwestowała firma Amber Gold. To było jedno z najbardziej widowiskowych przesłuchań sejmowej komisji śledczej ds. afery Amber Gold. Wszystko za sprawą Michała Tuska, syna byłego premiera, który w 2012 r. świadczył usługi PR liniom lotniczym OLT Express. Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby właścicielem OLT nie była spółka Amber Gold Marcina P.Jarosław Krajewski, członek komisji i poseł Prawa i Sprawiedliwości, zapytał świadka m.in. o to, kiedy dowiedział się o 
     

26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze