​Życzenia z Gostynina

numer 1758 - 26.06.2017

Zbrodniarz przebywający w tzw. ośrodku dla bestii pisał do 8-letniej dziewczynki z domu dziecka i wysyłał jej prezenty. Dane osobowe poznał, ponieważ postanowił przekazać swoją polisę ubezpieczeniową któremuś z podopiecznych sierocińca. Dyrekcja domu dziecka propozycję przyjęła.



O sprawie pierwszy napisał „Dziennik Bałtycki”, do którego zgłosił się informator z szokującą historią. Mirosław S. trzy miesiące temu zadzwonił do domu dziecka „Młody Las” w Toruniu. Mężczyzna przedstawił się i zaproponował obdarowanie „dziecka do 10-ciu lat” swoją polisą ubezpieczeniową. Propozycja została przyjęta przez jedną z pracownic. Wytypowano 8-letnią dziewczynkę. Potem było jeszcze kilka rozmów telefonicznych, w trakcie których omawiano szczegóły cesji. To w ich trakcie najprawdopodobniej zostały przekazane dane osobowe dziewczynki. Wtedy też musiała paść nazwa miejscowości Gostynin. Polisa została przepisana.Skandal wybuchł, gdy w kwietniu do dziewczynki przyszła kartka: „Z okazji 8. urodzin [imię dziewczynki], życzę Ci zdrowia, szczęścia, dobrych wyników w nauce, samych pogodnych dni i spełnienia najskrytszych marzeń” – napisał przestępca. Podpisał się „Mirek [nazwisko]”. Na kopercie jest adres zwrotny do mężczyzny, który wyraźnie mówi o tym, że przebywa on w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, określanym potocznie jako ośrodek dla bestii. Przebywają tam najgroźniejsi przestępcy, m.in. seksualni, którzy po odbyciu kary w ocenie biegłych psychologów i psychiatrów nadal stanowią zagrożenie dla społeczeństwa



zawartość zablokowana

Autor: Stanisław Balicki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama