Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Teoria chaosu Davida Lyncha

Dodano: 01/07/2017 - numer 1763 - 01.07.2017
„Twin Peaks” przypomina efekt pracy szalonego naukowca, który z pełną nonszalancją i ignorancją dla praw natury miesza odczynniki wbrew wszystkim kanonom, dzieli przez zero i dolewa wody do gorącej oliwy. Słowo „eksperyment” pasuje tu chyba najlepiej. Jest tylko jeden argument, który usprawiedliwia konstrukcję takiej serialowej bomby. Nazwisko reżysera. Pierwsze osiem odcinków sezonu „Twin Peaks” w warstwie fabularnej w niewielkim stopniu jest kontynuacją dwóch sezonów sprzed 25 lat pt. „Miasteczko Twin Peaks”. Jedno jest wspólne. Reżyser, który z upodobaniem wprowadzał widza w zakłopotanie ćwierć wieku temu, konstruując liczne wątki i kolejnych bohaterów, nie rezygnuje z tego zabiegu, który najtrafniej można określić jako… robienie odbiorcy w konia. Nowy sezon przynosi jeszcze więcej
     

33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze