KOD się rozpada

Dodano: 29/07/2017 - numer 1787 - 29.07.2017
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

POLITYKA \ Co najmniej 150 członków ugrupowania deklaruje odejście


Komitet Obrony Demokracji ma coraz więcej problemów. Niedawno z ugrupowania odszedł Mateusz Kijowski. W ślad za nim ma pójść co najmniej 150 członków KOD-u. – Ta organizacja nie spełniła swojej roli. Była najbardziej aktywna w walce o Trybunał Konstytucyjny. Ale i tę walkę przegrała – uważa Jakub Świderski, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego. 
To ostatni dzień w Komitecie Obrony Demokracji. Składamy rezygnację z wszelkich funkcji oraz z członkostwa w stowarzyszeniu. Uważamy za bezsensowne dalsze pozostawanie w organizacji, w której większość budżetu marnowana jest na wynagrodzenia dla zarządu głównego i inne cele pozastatutowe” – napisali w oświadczeniu działacze organizacji „ODnowa”, grupy związanej z Mateuszem Kijowskim, działającej w ramach KOD-u. Obecnym władzom ugrupowania zarzucili m.in. wpuszczenie polityków na scenę podczas ostatnich protestów, wbrew wcześniejszym ustaleniom. „Ludzie wrzeszczący ze sceny zamiast kierować tłumem zajmowali się wyłącznie skandowaniem haseł i brylowaniem na scenie” – zaznaczają działacze. Według nich obecne władze KOD-u niepochlebnie wyrażały się o członkach mazowieckiej organizacji, nazywając ich „handlarzami kobiet” i „aferzystami”. Pod wspomnianym oświadczeniem podpisało się ok. 150 osób.
Mocne słowa członków „ODnowy” to również efekt odejścia Mateusza Kijowskiego z KOD-u. – Nie mogłem odpowiadać za nierzetelne i niepełne sprawozdanie finansowe stowarzyszenia za rok 2016. Nie chcę dłużej firmować publicznej aktywności tego stowarzyszenia – tłumaczył były lider organizacji. Jednak według informacji portalu Onet Kijowski miał podjąć decyzję o odejściu z ugrupowania po tym, jak dowiedział się, że może być z niego usunięty. – Rada regionów zdecydowała o zawieszeniu Mateusza Kijowskiego w sobotę, a wniosek Mateusza Kijowskiego dotarł do nas we wtorek 25 lipca. Tego dnia zbierał się zarząd główny, ale nie mogliśmy go już wprowadzić do obrad. Decyzja o zawieszeniu Kijowskiego miała zapaść w najbliższy wtorek, czyli 1 sierpnia – tłumaczy w rozmowie z Onetem Bartosz Sierpniowski, członek zarządu głównego KOD-u. 
Mateusz Kijowski zapowiedział z kolei, że z walki o demokrację zrezygnować nie zamierza. Razem z osobami, które odeszły z KOD-u, ma rozmawiać o przyszłości. 
– Jako organizacja nie spełnił swojej roli. KOD był najbardziej aktywny w walce o Trybunał Konstytucyjny. Ale i tę walkę przegrał. Teraz jego rolę przejmują Obywatele RP. Mateusz Kijowski może co najwyżej spróbować startować w wyborach samorządowych – mówi „Codziennej” Jakub Świderski, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze