Proces Młynarskiej z Niezależną.pl


SĄD \ W procesie, który celebrytka Agata Młynarska wytoczyła portalowi Niezależna.pl za krytykę jej pogardy dla Polaków plażujących nad Bałtykiem, zeznawał jej syn Stanisław Kieniewicz. Przyznał, że za rządów PO-PSL zatrudniony był w Kancelarii Premiera. 
Celebrytka domaga się przed Sądem Okręgowym w Warszawie przeprosin na portalu Niezależna.pl i zasądzenia od wydawcy portalu 50 tys. zł. Proces dotyczy publikacji Krzysztofa Wołodźki, który porównał słowa celebryki o Polakach wypoczywających nad Bałtykiem do propagandy Goebbelsowskiej. – Agata Młynarska przeżyła załamanie nerwowe po krytyce na portalu Niezależna.pl – zeznali w poniedziałek w sądzie jej bliscy.
O uszczerbku, którego doznała celebrytka, opowiadał jej syn Stanisław Kieniewicz, pracujący w KPRM-ie za rządów Donalda Tuska. Syn Młynarskiej został tam zatrudniony w 2013 r. Był wówczas zaledwie trzy lata po studiach, a został ekspertem ds. protokołu dyplomatycznego. W sądzie stwierdził, że jego mama bardzo przeżyła publikację portalu. Przyznał jednak, że sam uznał wpis za niefortunny. 
W sądzie zeznawała też aktorka Joanna Kurowska-Świątkiewicz, która zaznaczyła, że pomieszkuje u Młynarskiej, swojej wieloletniej przyjaciółki. Określiła tekst na Niezależnej.pl jako szkodliwy. Dodała, że nie rozumie oburzenia krytyków Młynarskiej. – Gram od 18 lat w serialu o Kiepskich. Na planie nikt nie czuł się urażony wpisem – mówiła aktorka o wpisie Młynarskiej, która też zaliczyła epizod w tym serialu. 
Zeznania złożył też mąż celebrytki Przemysław Schmidt. – Zrobiono z niej polakożerczynię. Zwolenniczkę PO, którą akurat nie jest – dodawał Schmidt.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze