Remis w meczu beniaminków

numer 1817 - 04.09.2017

Wynikiem 1:1 zakończył się pojedynek Łódzkiego Klubu Sportowego z GKS-em 1962 Jastrzębie. – Nie jestem zadowolony z tego rezultatu – mówi trener łodzian Wojciech Robaszek. – Po bramce Piotrka Pyrdoła prowadziliśmy grę, zaczęliśmy dominować i powinniśmy wygrać. Niestety nie udało się – dodaje. 

ŁKS rozpoczął to spotkanie bez swojego najlepszego strzelca. Miejsce Jewhena Radionowa zajął Krystian Pieczara. Ukrainiec pojawił się na placu gry dopiero w 60. min meczu. Natomiast w środku pola wystąpili Przemysław Kocot i Tomasz Margol, a na lewej obronie Bartosz Widejko zastąpił Kamila Rozmusa. 

Jastrzębianie przyjechali do Łodzi po punkty i od pierwszych minut nie murowali własnej bramki. – Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie starcie. Byliśmy na to gotowi, mieliśmy swój plan – mówi trener GKS-u Jarosław Skrobacz. – Bardzo liczyliśmy na trzy punkty. ŁKS potwierdził jednak, że jest solidnym zespołem. Łodzianie bardzo dobrze operowali piłką. Mieliśmy swoje sytuacje w pierwszej czę?ci meczu, ale w?drugiej po?owie troch? frajersko stracili?my gola ? dodaje. 

Po przerwie na murawie zameldowa? si? Piotr Pyrdo?, kt?ry zmieni? Damiana Guzika. Pi?? minut p??niej pomocnik strzeli? gola. Po do?rodkowaniu z?rzutu ro?nego 18-latek g?ow? skierowa? pi?k? do bramki rywala. ? Nie ustrzegli?my si? b??du przy sta?ym fragmencie gry, mimo ?e wiedzieli?my o?tym, ?e ?KS zdobywa wiele bramek w?ten spos?b. Potem gra?o nam si? naprawd? ci??ko ? przyznaje szkoleniowiec zespo?u go?ci



zawartość zablokowana

Autor: Daniel Mroczek


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama