Dziękują za cud

TYSIĄCE LUDZI NA UROCZYSTOŚCIACH W SOKÓŁCE

Podczas uroczystości wierni po raz pierwszy mieli okazję zobaczyć relikwiarz z cudowną hostią na własne oczy. Rozmodlone tłumy dziękowały za niezwykły dar. Trzy lata temu podczas mszy młodemu wikaremu z kościoła pod wezwaniem św. Antoniego w Sokółce upadła jedna z hostii. Normalną procedurą w takich wypadkach jest rozpuszczenie komunikantu w wodzie. Tak też zrobili księża. Jednak następnego dnia okazało się, że hostia nie uległa rozpuszczeniu. Co więcej, pojawiła się na niej czerwona plamka. Fragment komunikantu przekazano do analizy dwóm niezależnym ekspertom, nie informując ich jednak, co badają. Obaj orzekli, że badany fragment zawiera komórki mięśnia sercowego, których nie da się w żaden sposób wytworzyć w laboratorium. – Po przeprowadzonych badaniach mam przekonanie, że
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze