Szpagat w barwach „jamajki”

NIEMCY \ Sondowanie koalicjantów, smutek Seehofera i zakulisowe dzielenie skóry na niedźwiedziu Czarni (CDU/CSU), Zieloni i żółci (FDP) szykują się do koalicji jamajskiej. To, zdaje się, jedyna alternatywa dla odrzucanej przez Martina Schulza wielkiej koalicji z chadekami. Egzotyka jamajska już miała w Niemczech próbę generalną, a nawet dwie, tyle że na poziomie lokalnym. A jak „jamajka” może wypaść na szczeblu federalnym, komu się opłaci, a komu może wbić gwóźdź do politycznej trumny? Pierwszy taki mariaż zaaranżowano w 2009 r. w Kraju Saary, trzykolorowi wytrzymali w tym związku równe dwa lata. Na drugie podejście zdecydowano się w czerwcu br. w landtagu Szlezwik-Holsztyn i jak na razie wszystkie strony dzielnie trzymają się 114-stronicowej umowy koalicyjnej, którą można streścić
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze