Wielki pech Proksy

BOKS \ POLAK NIE JEST JUŻ MISTRZEM EUROPY

Numer 161 - 19.03.2012Sport

Grzegorz Proksa stracił tytuł mistrza Europy. Polak doznał sensacyjnej i pechowej porażki z Walijczykiem Kerrym Hope’em. Walka w Sheffield przybrała jednak zupełnie nieoczekiwany obrót. W 3. rundzie po przypadkowym zderzeniu głowami Polak doznał rozcięcia łuku brwiowego. – Zaczęło się bardzo fajnie, miałem poczucie, że wszystko kontroluję i zakończę walkę przed czasem. Po zderzeniu jednak nic nie widziałem i nie widzę do tej pory – opowiadał Proksa.
Walijczyk wykorzystał kontuzję Polaka, spychał go do lin, punktował i na pewno wygrał kilka rund. Proksa nie walczył tak, jak nas do tego przyzwyczaił. Narzekał też, że w jego narożniku zabrakło trenera Fiodora Łapina (był w tym czasie na gali w Krynicy, o której piszemy niżej). – O przebiegu walki zdecydowało tylko rozcięcie łuku. Grzegorzowi krew zalewała oko, do tego doszło ciągłe sprawdzanie stanu zranienia przez lekarza
i obawa przed ukończeniem pojedynku. To wszystko dekoncentrowało Grzegorza. Jestem przekonany, że tylko z tego powodu nie pokazał pełni swoich umiejętności
– komentował Krzysztof Zbarski, promotor Proksy.
O wyniku walki zdecydowali sędziowie



zawartość zablokowana

Autor: Marek Saturdski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama