Skandaliczne zachowanie ochrony

FELIETON KIBICA

Głośna czterotysięczna blokada przemarszu polonistów z K6 na Pepsi Arena, którą dzień przed derbami Warszawy szumnie ogłosiła Żyleta, nie doszła do skutku. O atrakcje, których nie dostarczyli tego dnia kibice wojskowych, postarali się za to pracownicy ochrony obiektu przy Łazienkowskiej. Seria prowokacji od pierwszego wejścia, szczegółowa kontrola z rozbieraniem niemal do naga, ściąganiem butów nie wystarczyły, by wytrącić z równowagi fanów KSP. Potrzebne więc było sięgnięcie po cięższe środki. Na godzinę przed meczem do jednego z kibiców Polonii stojącego w kolejce do stadionowego sklepiku przyczepił się ochroniarz i w niewybrednych słowach nakazał ściągnięcie czapki. Dla wyjaśnienia: czapka po naciągnięciu mogłaby pełnić funkcję kominiarki, jednak naciągnięta nie była. Również przy
     

42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze