​Niejedno oblicze jazzu

FESTIWAL \ Dokładnie na Dzień Zaduszny wyznaczyli sobie w tym roku spotkanie melomani jazzu. Potrwa ono cztery dni, bowiem dokładnie tyle trwać będzie legendarny festiwal Jazz Jamboree. Jazz Jamboree to impreza ikona. Jazzfani świetnie wiedzą, co kryje magia tych dwóch słów. Korzenie festiwalu sięgają 1956 r., kiedy to latem w Sopocie spotkali się wszyscy ci, którzy siedzieli po stronie nonkonformizmu. Tego obyczajowego i artystycznego. Pod szyldem Festiwalu Jazzowego impreza odbyła się w nadmorskim kurorcie jeszcze raz, rok później, by po przenosinach do Warszawy zacząć ewoluować do Jazz Jamboree (nazwę wymyślił Leopold Tyrmand).  W czasach gdy jazz ciągle uważany był przez wielu za przejaw imperializmu amerykańskiego, wytrychem było przywoływanie faktu, że to również muzyka
     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze