Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach

Dodano: 17/11/2017 - numer 1879 - 17.11.2017
Cykl \ Edukacja finansowa
Zachowanie dzieci względem pieniędzy jest odbiciem zachowań ich rodziców. Wszak to oni są wzorem i autorytetem dla dzieci, szczególnie tych najmłodszych. To rodzice tłumaczą reguły społeczne, uczą kultury i pokazują, co jest dobre, a co złe. Jednak kształcenie pożądanych zachowań nie kończy się na wyważonych słowach i dawaniu przykładu.
Większość zachowań i przekonań dorośli przekazują dzieciom w codziennym życiu nieświadomie. Jak więc wyrobić w dziecku pożądaną postawę względem pieniędzy? Przede wszystkim zacząć od siebie. Sprawdzić, czy sami rozsądnie gospodarujemy finansami, uświadomić sobie przyzwyczajenia i błędy zakupowe. Nie uczyć dziecka wydawania pieniędzy jako formy poprawy humoru, odstresowania czy zabicia nudy.
Kolejnym krokiem jest pokazanie dziecku, że pieniądze są narzędziem do realizacji celu, a nie celem samym w sobie.
Ważna jest konsekwencja
Z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Provident wynika, że edukacja finansowa dzieci w wieku szkolnym najczęściej przybiera formę zachęcania ich do oszczędzania – tak deklaruje blisko połowa (46 proc.) rodziców. Ale już rozmowy na temat podejścia do pieniędzy czy ich rozsądnego wydawania prowadzi tylko co trzeci z nich.
Najważniejsze jest jednak to, by dorośli byli konsekwentni w nauczaniu dzieci zasad poruszania się w świecie pieniędzy. Przykładem niech będzie kieszonkowe: jego regularność, wysokość i jasne reguły. Jeśli dziecko dostanie 50 zł i następnego dnia wyda całość na słodycze czy zabawki, nie wolno łatać tej „dziury budżetowej”. W następnym miesiącu młody człowiek będzie się już bardziej pilnował. Kieszonkowe powinno być adekwatne do potrzeb dziecka. Nie może ich przekraczać ani być wobec nich za małe.
Nie warto karać dziecka, kiedy mimo prób nie udaje się mu odłożyć pieniędzy. Zamiast tego kształtowanie dobrych podstaw warto budować na pozytywnych komunikatach. I tak np. kiedy dziecku uda się odłożyć choćby kilka złotych, warto je pochwalić. To ważne, bo dziecko oszczędzania dopiero się uczy i łatwo może ulegać różnym pokusom.
Już czterolatki są w stanie odróżnić pieniądze od innych podobnych przedmiotów, choć jeszcze nie rozumieją podstawowych reguł rynkowych. Z kolei 7-latki, jak pokazują najnowsze dane, już wiedzą, czym jest oszczędzanie, bank i konto bankowe.
Jabłoń i jabłko
Jak wyrobić w dziecku odpowiednią postawę wobec pieniędzy? Młody człowiek najczęściej obserwuje rodzica i jego podejście do pieniędzy, chociażby podczas zakupów. Dorosły powinien zastosować reguły, które próbuje wpajać dziecku: przed zakupami powinien sporządzić listę rzeczy do kupienia, a w sklepie kupować to, co na niej jest. Jeżeli podczas zakupów trafimy na interesującą promocję lub napotkamy artykuł, którego nie ma na liście, ale jest potrzebny, wytłumaczmy sytuację dziecku, zanim wrzucimy produkt do koszyka. Warto też porównywać ceny, czytać etykiety i pokazywać dzieciom, że czasami cena jest trochę niższa, ale np. gramatura produktu jest odpowiednio mniejsza i bardziej się opłaca kupić nieco droższy, ale większy produkt. W ten sposób małymi krokami uczymy dzieci przedsiębiorczości.
Wydawanie i zarabianie wiąże się również z emocjami. Często słyszymy, że na poprawę humoru najlepiej kupić sobie coś nowego. Wybieranie i kupowanie wymarzonych rzeczy sprawia przyjemność, jednak trzeba uważać, żeby nie stało się to jedyną receptą na zły nastrój.
Podobnie sprawa wygląda w kwestiach sposobów spędzania wolnego czasu – jeżeli weekend spędzamy w galerii handlowej lub w markecie, budujemy w dzieciach przekonanie, że jest to rozrywka czy zabicie nudy.
Kilka zasad oszczędzania
Aby dziecko rozpoczęło odkładanie pieniędzy, a potem robiło to skutecznie i regularnie, warto przestrzegać kilku zasad. Jeśli dziecko zdecydowało się oszczędzać na konkretny cel, pomóżmy mu, by wytrwało w tym postanowieniu. Myślenie o celu pomoże mu wcielić plan w życie. Dzięki temu dziecko zacznie postrzegać pieniądze jako narzędzie do realizacji celu, a nie cel sam w sobie. Aby nauczyć dziecko oszczędzania, sami – jako rodzice – też musimy oszczędzać.
Ważna jest konsekwencja rodziców i przestrzeganie ustalonych reguł, a także… kredyt. Kredyt zaufania do dziecka. Jeśli damy dziecku pieniądze, nie martwmy się, że je natychmiast wyda. Cóż, czegoś się nauczy, pod warunkiem że nie damy natychmiast kolejnej transzy.
– To, jak rodzice gospodarują pieniędzmi, przekłada się także na ich stosunek do edukowania dzieci w dziedzinie finansów. Faktem bowiem jest, że im niższe dochody i słabsza sytuacja materialna rodziny, tym mniej działań związanych z edukacją finansową dzieci – mówi Anna Karasińska, ekspert ds. badań rynkowych w Provident Polska, instytucji finansowej działającej na rynku już od 20 lat. – Mimo że w Polsce edukacja finansowa najmłodszych staje się tematem bardzo popularnym, większość (58 proc.) rodziców ograniczyłaby się do nauki jedynie podstawowych elementów. Tylko jedna trzecia rodzin uważa, że dzieci do 18. roku powinny odebrać pełną edukację w zakresie finansów i uczyć się odpowiedzialności finansowej. Niepokojące natomiast jest to, iż co dziesiąty Polak uważa, że dzieciom wiedza finansowa w ogóle nie jest potrzebna, gdyż decyzję w tej sprawie podejmują za nich rodzice – mówi Karasińska.
Tymczasem, jak przekonują eksperci, w edukację finansową najmłodszych warto inwestować, gdyż z pewnością zaprocentuje to w przyszłości. Wśród najpopularniejszych sposobów jest oczywiście dawanie kieszonkowego połączone z wspieraniem dziecka w zarządzaniu tym budżetem i wymaganiem ponoszenia konsekwencji swoich decyzji – tak robi 40 proc. rodziców dzieci w wieku szkolnym. Ponad jedna trzecia deklaruje, że prowadzi z dziećmi rozmowy na temat podejścia do pieniędzy, rozsądnego wydawania etc. Niemal co piąty ankietowany angażuje dziecko w rodzinne rozmowy na temat finansów, planowania większych wydatków, oszczędzania. Po kilka procent respondentów zachęca dzieci do oglądania programów o finansach bądź czytania artykułów na ten temat oraz opowiada im o produktach finansowych.
Niewątpliwie świat współczesnych finansów, dostępne na rynku produkty finansowe często nawet dla wielu dorosłych są dość skomplikowane, dlatego na pewnym etapie w edukację w tym zakresie powinni włączyć się także eksperci, a więc np. nauczyciele. Warto też wiedzieć, że młodzież coraz częściej szuka takich informacji na własną rękę np. na blogach czy forach internetowych. Od tego trendu raczej nie ma odwrotu. W szczególności godne polecenia są serwisy przygotowane przez instytucje państwowe. Coraz częściej także duże, znane na rynku firmy z branży finansowej angażują się w projekty edukacyjne, jak np. blog Coztymhajsem.pl skierowany do młodych znajdujących się u progu dorosłego życia, który powstał z inicjatywy Providenta.

Partnerem cyklu Edukacja finansowa jest Provident Polska
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze