Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Czy akt notarialny został sfałszowany?

Dodano: 22/11/2017 - numer 1883 - 22.11.2017
Czy Galina to Halina, a Hamburger to Gamburger – dopytywała przez blisko godzinę adwokat pozwanych w sprawie o stwierdzenie nieważności aktu notarialnego z 1952 r., na którego podstawie prawdopodobnie fałszywi spadkobiercy odzyskali kamienicę przy ul. Wólczańskiej 234a w Łodzi. Wczoraj przed łódzkim sądem rozpoczął się proces w tej sprawie. Jak wyjaśniała biegła z zakresu języka rosyjskiego powołana przez sąd, powodem zapisu w aktach z początku ubiegłego stulecia jednego nazwiska na dwa różne sposoby jest fonetyka. – Takie pomyłki w dokumentach zdarzały się bardzo często. Nie oznacza to, że jest w nich mowa o różnych osobach – zeznawała wczoraj w sądzie Julia Kotynia. Jednak całkowitą pewność w tej sprawie będzie można mieć po opinii grafologa, o którą wniósł reprezentujący w tym procesie
     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze