​Nieudany debiut trenera

PGE Turów Zgorzelec przegrał we własnej hali z MKS-em Dąbrowa Górnicza 84:95. Był to debiut Michaela Claxstona w roli szkoleniowca zgorzelczan. – Kiedy pomyślę o ostatnim tygodniu pełnym zmian w klubie, to jestem naprawdę bardzo zadowolony z wysiłku i walki, jaką pokazaliśmy na parkiecie. Daliśmy sobie szansę na zwycięstwo w drugiej połowie, ale popełniliśmy za dużo błędów. Szczególnie w rotacji defensywnej i to było powodem tego, że przegraliśmy drugą kwartę aż 16:29. Nie byliśmy odpowiednio skupieni, ale odwróciliśmy sytuację i wyszliśmy na prowadzenie, co pokazało, że ten zespół ma możliwości, by postawić się najsilniejszym tej ligi. Każdy widział, co stało się w ostatniej kwarcie. MKS trafił sześć trójek. Muszę docenić Jovana Novaka. Świetnie zagrał też Brad Waldow, trafił blisko 77
     

72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze