Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Klęska Gazpromu w Sztokholmie

Dodano: 27/12/2017 - numer 1911 - 27.12.2017
fot. Gleb Garanich/Reuters
fot. Gleb Garanich/Reuters
Ukraiński koncern Naftohaz poinformował, że wygrał proces z rosyjskim Gazpromem przed sztokholmskim sądem arbitrażowym. Sąd odrzucił roszczenia Rosjan w wysokości 56 mld dol. dotyczące zasady „take or pay” (bierz albo płać), obniżył też dziesięciokrotnie minimalną ilość gazu, którą Ukraińcy muszą kupować od Gazpromu.
Rozstrzygnięcie dotyczyło kontraktu na dostawy gazu z Rosji od 2009 r. i związanych z tym rosyjskich roszczeń wobec Ukrainy. Międzynarodowy sąd arbitrażowy w Sztokholmie unieważnił część zapisów w kontrakcie gazowym między Ukrainą i Rosją i nakazał przystosować je do standardów rynkowych. Zakwestionował m.in. zasadę „bierz albo płać”. Oznacza ona konieczność zapłaty za gaz, nawet jeśli kupujący go nie potrzebuje i nie odbierze. Naftohaz od wielu lat nie realizował tej zasady, w związku z czym Rosjanie wystąpili z roszczeniami wobec Ukrainy za okres 2009–2017 na sumę 56 mld dol. Decyzją sądu roszczenia zostały całkowicie oddalone. 
Sąd arbitrażowy orzekł ponadto o dziesięciokrotnym zmniejszeniu przyszłych, obowiązkowych dostaw gazu z Rosji do Ukrainy z 52 mld do 5 mld m sześc. Rozstrzygnął też na korzyść ukraińskiego koncernu sporną kwestię ceny gazu w 2014 r., postanawiając, że cena gazu zakupionego przez Naftohaz w drugim kwartale wspomnianego roku zostaje obniżona o 27 proc. z 485 do 352 dol. za 1 tys. m sześc. Naftohaz ocenia, że dzięki tym decyzjom Ukraina zyska 75 mld dol.
Sąd arbitrażowy w Sztokholmie postanowił również, że ukraiński koncern nie musi płacić Gazpromowi za surowiec dostarczany na obszary na wschodzie kraju, do wydzielonych rejonów obwodu donieckiego i ługańskiego, opanowanych przez prorosyjskich separatystów. Ukraińcy podczas rozprawy stali na stanowisku, że skoro Gazprom dostarczał ten gaz separatystom, to niech separatyści za niego płacą. Sąd podzielił tę opinię.
– To historyczne zwycięstwo. Ukraina zerwała się z gazowego haczyka i uzyskała prawdziwą niezależność energetyczną – tak wyrok sądu w Sztokholmie skomentował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Z kolei ukraiński minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin napisał na Twitterze: „Zwycięstwo Naftohazu w arbitrażu sztokholmskim to nie nokaut, lecz trzy nokauty”.
W połowie 2014 r. Naftohaz złożył w sądzie arbitrażowym w Sztokholmie pozew w sprawie ustalenia sprawiedliwej ceny gazu dostarczanego Ukrainie przez Rosję. W odpowiedzi Gazprom złożył pozew przeciwko ukraińskiemu koncernowi, dotyczący zadłużenia za dostarczony surowiec. Sztokholmski sąd połączył obie skargi w jedną sprawę.
Naftohaz już od ponad dwóch lat nie kupuje gazu od Gazpromu w związku ze zbrojnym konfliktem ukraińsko-rosyjskim na wschodzie kraju i zajęciem przez Rosję Krymu. Potrzebny gaz dostarczają Ukrainie w ramach tzw. rewersu państwa Unii Europejskiej – Polska, Słowacja i Węgry. Kijów w ograniczonym zakresie wydobywa też własny gaz. Surowiec Gazpromu płynie przez ukraińskie gazociągi jedynie w ramach tranzytu do państw zachodnich.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze