SLD w poszukiwaniu proletariatu zastępczego

Chyba trudno o coś bardziej urągającego zdrowemu rozsądkowi, ale czego się nie robi, by przypodobać się „proletariatowi zastępczemu”? Radna Niewiadomska-Cudak z SLD proponuje, by w przyszłym roku wszystkie nazwy nowych ulic i skwerów w Łodzi nosiły imiona słynnych kobiet. Odkąd wraz z postępem technicznym w Łodzi zniknął proletariat wielkoprzemysłowy i odkąd w 1980 r. robotnicy pokazali komunistom z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, co sądzą o tej „partii robotniczej”, komuniści w kolejnych swych mutacjach partyjnych poszukują intensywnie jakiegoś „proletariatu zastępczego”, który dałoby się uwodzić, mamić i zwodzić nowymi, współczesnymi odmianami marksizmu, a zwłaszcza tzw. polityczną poprawnością, którą włoski komunista Antoni Gramsci zaproponował zastąpić marksizm leninowski.
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze