O Nord Streamie 2 zdecyduje następca Merkel

fot. Twitter/d
fot. Twitter/d

GAZ \ Niemieckie media uważają, że rosyjski gazociąg jest Europie niepotrzebny

W dwóch głównych niemieckich gazetach – „Die Zeit” i „Frankfurter Allgemeine Zeitung” – ukazały się artykuły krytyczne wobec Nord Streamu 2 w związku ze sprawą otrucia Aleksieja Nawalnego. Autorzy twierdzą, że Europa nie potrzebuje tego gazociągu, a o tym, czy zostanie on ukończony, zdecyduje stosunek przyszłego lidera CDU i kanclerza do Rosji.

Jednym z najpopularniejszych argumentów w obronie projektu Nord Streamu 2 jest to, że potrzebowalibyśmy znacznie więcej gazu ziemnego w kontekście odchodzenia od atomu i węgla. Dla niektórych gazociąg wydaje się wręcz niezbędny w obliczu wzmożonych wysiłków w niemieckiej i europejskiej polityce klimatycznej” – przypomina Felix Matthes w tygodniku „Die Zeit”.

Jego zdaniem gaz nie jest tak istotny w energetycznym miksie Niemiec. „Spójrzmy na liczby. Około trzech czwartych gazu ziemnego zużywanego w naszym kraju jest wykorzystywane do dostarczania ciepła do budynków i procesów przemysłowych, a mniej niż jedna piąta jest obecnie wykorzystywana do wytwarzania energii elektrycznej” – wyjaśnia.

Matthes twierdzi, że Nord Stream 2 to projekt motywowany przede wszystkim interesami geopolitycznymi. „W każdym razie sukces lub porażka niemieckiej i europejskiej transformacji energetycznej lub dobrobyt gospodarczy Europy nie zależą od tego projektu” – uważa publicysta „Die Zeit”. Ale – jak zaznacza – dalszy los rosyjskiego gazociągu po zamachu na Aleksieja Nawalnego stał się najważniejszą kwestią w walce o władzę w CDU i kanclerską posadę po Angeli Merkel.

Opinię tę podziela Eckart Lohse, dziennikarz „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „O tym, czy Nord Stream 2 zostanie ukończony, zdecyduje stosunek do Rosji przyszłego lidera CDU, który przy obecnym stanie rzeczy ma dobre perspektywy zostania kolejnym kanclerzem federalnym” – twierdzi Lohse.

Najpoważniejszymi obecnie kandydatami na obie posady są: Friedrich Merz, były europoseł i szef frakcji CDU-CSU w Bundestagu, prawnik z biznesowym doświadczeniem, Armin Laschet, premier Nadrenii Północnej-Westfalii, oraz Norbert Röttgen, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu.

„Bez względu na to, jak bardzo Moskwa nalega na budowę prawie ukończonego gazociągu, administracja Donalda Trumpa w Waszyngtonie jest temu przeciwna. Chodzi więc o to, gdzie na arenie międzynarodowej znajduje się największy kraj w Unii Europejskiej: bliżej Waszyngtonu czy bliżej Moskwy” – zaznacza autor „FAZ”. „O tym zdecyduje nowy lider CDU i kanclerz” – kwituje.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl