Zjednoczona Prawica i „błąd Trzaskowskiego”

fot. Adam Chelstowski/Forum
fot. Adam Chelstowski/Forum

POLITYKA \ Kryzys w koalicji rządowej – wszystko jest możliwe, ale nie wszystko przynosi korzyść. I o tym politycy wszystkich partii Zjednoczonej Prawicy powinni pamiętać

Po wyborach prezydenckich otoczenie Rafała Trzaskowskiego wpadło w pułapkę myślenia życzeniowego i uznało, że skoro ich kandydat uzyskał w drugiej turze 10 mln głosów, na takie samo poparcie liczyć może wskazana przez niego w kolejnych wyborach parlamentarnych siła polityczna. Niezależnie od tego, czy byłby to sygnowany jego nazwiskiem ruch, czy stara i do tej pory niemogąca uwolnić się od serii porażek Platforma. Ten sposób myślenia na własny użytek nazwałem „błędem Trzaskowskiego”. Ostatnie dni pokazują, że i w Zjednoczonej Prawicy, w tym w samym PiS, nie brak osób, które bliskie są wpadnięcia w podobną pułapkę. W zeszłotygodniowym tekście wskazywałem na przyczyny wewnątrzkoalicyjnych problemów Zjednoczonej Prawicy, jednak ani ja
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl