Nie oszczędził nawet dziecka

Edward Mazur zamordował Jana Miazka, później jego żonę i niepełnosprawnego brata kobiety. Zabił nawet 3-letnią Agnieszkę! Zbrodniarz nigdy nie okazał skruchy.

8 stycznia 1991 r. strażaków wezwano do pożaru we wsi Babieniec (dziś województwo warmińsko-mazurskie). Płonęły dom i budynki gospodarcze należące do rodziny Miazków. Po ugaszeniu ognia sprawdzono pogorzelisko – najpierw znaleziono zmasakrowane zwłoki Jana, później w zgliszczach obory szczątki jego żony Anny i córeczki Agnieszki, a także Grzegorza, brata kobiety. Cała czwórka padła ofiarą bestialskiej zbrodni. Po dwóch dniach Mieczysława W. powiadomiła policję, że jej brat Edward Mazur w dniu tragedii palił ubrania, próbował też sprzedać cudzą obrączkę. Mężczyzna

     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze