Zapytaliśmy mieszkańców Warszawy, jak oceniają decyzję o odwołaniu wiceprezydenta Pawła Rabieja

Krystian, lat 30, pracownik biurowy:

Prezydent zrobił to, co musiał. Skoro Paweł Rabiej wyjechał na urlop bez zgody przełożonego, to nie może teraz udawać, że nic się nie stało. Każdy normalny pracodawca wyrzuciłby takiego pracownika.

Monika, lat 50, sprzedawczyni:

Uważam, że w miejskim ratuszu tak naprawdę nikt nad niczym nie panuje. Trudno oceniać samą decyzję prezydenta, skoro podobno dopiero po kilku dniach dowiedział się, że jego zastępca przebywa na urlopie, na który nie otrzymał zgody. Moim zdaniem była to wymuszona reakcja, żeby ukryć swoją nieudolność.

Krystyna, lat 65, emerytka:

Decyzję prezydenta oceniam dobrze. Już taki jeden w Nowoczesnej był, co to latał po świecie z nie swoją żoną. Teraz, kiedy walczymy z pandemią koronawirusa, dla

     

40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze