Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Gniew” atakuje Kościół

Dodano: 11/01/2018 - numer 1922 - 11.01.2018
Śmieszny patos, infantylne metafory i toporne symbole. Wchodzący w piątek na ekrany „Gniew” z Orlando Bloomem jest filmem tak złym, że powinno go obejrzeć jak najmniej osób. Uwaga – poniższa recenzja zawiera spoilery.  Żeby zatytułować swój film „Gniew”, trzeba być albo geniuszem, albo bufonem. Na taki krok nie zdecydował się nawet Wojciech Smarzowski, który podobno pod takim właśnie tytułem pierwotnie miał nakręcić „Wołyń”. Polscy dystrybutorzy zrobili więc twórcom filmu, braciom Ludwigowi i Paulowi Shammasianom, niedźwiedzią przysługę, tłumacząc tytuł „Romans” (odnoszący się do listu św. Pawła do Rzymian) jako „Gniew”. Zabieg ten nadał obrazowi jeszcze więcej śmiesznego patosu, którym i bez tego film epatuje do tego stopnia, że rzeczywiście budzi gniew – u widza. Malky (Orlando
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze