Wektor na wschód

Przy okazji ogłoszenia (tymczasem przez część mediów amerykańskich) zwycięstwa Joego Bidena znowu w Polsce pojawiły się narzekania, że Warszawa prowadzi politykę jednowektorową. Ma ona polegać na trzymaniu się sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Co w tym złego, trudno powiedzieć. Jest on w interesie zarówno Warszawy, jak i Waszyngtonu. Obie strony to wiedzą. Mimo ostrzeżeń krytyków jednowektorowości Trump nie naruszył tego sojuszu. Nie naruszy go też zapewne Biden. O co więc chodzi krytykom rzekomej jednowektorowści? Zaskakujące, że często krytyka dobrych relacji z USA łączy się z krytyką dobrych relacji z Litwą i Ukrainą. A te zdają się uwierać przede wszystkim Rosję. Może więc chodzi nie o to, że Warszawa kieruje się jednym wektorem. Może chodzi o to, że jest on źle skierowany. Źle, to

     

93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze