Alfabet Unii Europejskiej

FELIETON \ Subiektywny, z przymrużeniem oka oraz dozą smutku przegląd terminów, które zdają się definiować naszą rzeczywistość polityczno-społeczną, jak również relacje Polski z UE

Dyskusje wokół wypowiedzenia konwencji stambulskiej i unijnych wartości podstawowych, nieprzyznanie niepokornym gminom unijnych środków za uchwały o strefach wolnych od LGBT, szczyt UE w sprawach budżetu, nieustanne debaty o praworządności ujawniają nie tylko to, na ile jej wartości rozmijają się coraz bardziej z wartościami cenionymi przez Polaków, lecz także w jak dużym stopniu Unia odchodzi od wartości, które deklaruje. Zawłaszcza też język, w którym pojęcia zatracają pierwotne znaczenie i stają się własną karykaturą.

A jak aborcja – w unijnej nomenklaturze to jedno z podstawowych praw człowieka. Feministki często określają ją jako prawo do decydowania o własnym ciele. Przy tym nie przeszkadza unijnym liberałom, że

     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze