Kolegiata, którą się widzi

KARTUZY \ Kolegiata

Drugiego takiego kościoła raczej nie znajdziemy. Bezcenna perła duchowości samych Kaszubów zdobi dziś najwyższe wzniesienie Kartuzów. Tak na wypadek, gdyby ktoś jednak potrzebował przypomnieć sobie, gdzie stoi. Ciemne drzwi kościoła. Zamknięte. Do środka wchodzę przez zakrystię. Otwiera mi pan kościelny. Idąc główną nawą od ołtarza w stronę głównej bramy, już z daleka słyszę charakterystyczne dźwięki. Ciche systematyczne cykanie. Nienarzucające się. Wytłumione. Ale nad wyraz wyraźnie słyszalne. Bardzo donośne. Choć i dyskretne zarazem. W ogarniętej bezszelestną ciszą świątyni każdy dźwięk urasta do granic maksimum.

– Słyszysz? – zwracam się do idącej krok za mną Magdy.

– Ten dźwięk? – upewnia się. – Tak. To jakieś cykanie.

– Dochodzi z tyłu kościoła.

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze