Żyjemy w sieci

„Przychodzi baba do lekarza i mówi: Panie doktorze, mam nowotwór! Doktor: To dobrze, bo ten stary już mi się znudził”. To à propos nowego roku. Chciałoby się spojrzeć nań z nadzieją, ale na razie jedyną widomą zaletą jest właśnie jego nowość, bo ten odchodzący nie to, że się nam znudził, a po prostu obrzydł do szczętu. Głównie z powodu pandemii, która niczym dżin wypuszczony z butelki wyskoczyła na świat, ale związane z nią zjawiska martwią nie mniej od niej samej: masowe ograniczanie wolności osobistej obywateli przez rządy deklarujące się jako demokratyczne, a wprowadzające zakazy i nakazy na skalę nieznaną od czasów II wojny światowej. Obojętne, czy są one słuszne i zbawienne dla naszego życia i zdrowia – przyuczają do

     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze