Zabił trzy razy

Pierwszą ofiarą był mały chłopiec, drugą nastolatek. Kazimierz Polus zabił też kolegę z pracy, którego ciało poćwiartował. Skończył na stryczku.

Na początku grudnia 1982 r. w podpoznańskich Plewiskach chłopak wracający ze szkoły zobaczył na polu ludzką nogę. Przerażony pobiegł do domu i powiedział o tym matce. Oczywiście do wsi wezwano milicjantów, a ci dokładnie sprawdzili teren. Potwierdzili makabryczne odkrycie.

Znaleziono dwie nogi i ludzką głowę. Ofiarą bestialskiego mordu był młody mężczyzna, ale jego tożsamość ustalono dopiero po niemal dwóch tygodniach. Okazał się nim 21-letni Janusz B., pracujący przy myciu wagonów w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Poznaniu. Po przeszukaniu mieszkania znaleziono

     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze