Sława nie czyni elitą

W jednym aspekcie „celebrycka afera szczepionkowa” jest bardzo zaskakująca. Chodzi o to, że obrońcy aktorów bronią ich jako „elitę”. A elicie przecież się „należy”. Trudno tylko zrozumieć, za jakie zasługi aktorom przypadła rola elity? Czy wynaleźli coś, co zrewolucjonizowało życie Polaków? Czy zbudowali firmy, które dały pracę milionom Polaków? Czy uczynili coś, dzięki czemu Polska awansuje cywilizacyjnie? Czy odgrywają chociaż rolę ambasadorów naszego kraju za granicą? Uznanie polskich aktorów za polską elitę jest sporym nieporozumieniem. Elity to ludzie, którzy służą własnemu narodowi. Polscy aktorzy nie dość, że niespecjalnie służą naszemu narodowi, to jeszcze często go obrażają. Dlatego byli raczej ostatnią grupą, której należałyby się szczepionki w pierwszej kolejności. Może

90%
pozostało do przeczytania: 10%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze