Mecz Turowa Zgorzelec jak z NBA

W tym spotkaniu było wszystko. Efektowne akcje, dużo punktów, dramaturgia i zmieniające się co chwilę prowadzenie. Po trzech dogrywkach w końcu udało się wyłonić zwycięzcę. Turów pokonał Start Lublin 123:111. Na początku nie wyglądało to dobrze, później pojawiło się trochę agresji, doszliśmy ich w tej czwartej kwarcie, mieliśmy dobrą końcówkę, ale później był dziwny faul, trzy rzuty wolne Startu i pierwsza dogrywka, druga, trzecia. Pokazaliśmy jednak, że jesteśmy drużyną, że każdy stoi za każdym i nikt się nie poddaje do ostatniej syreny – mówił po spotkaniu kapitan Turowa Bartosz Bochno. To było spotkanie, o którym jeszcze długo będzie się mówić. W polskiej lidze takie mecze zdarzają się niezwykle rzadko. W sumie obydwa zespoły zdobyły aż 234 punkty. Lublinianom nie pomogło nawet 31
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze