Najmłodszy kraj świata umiera z głodu

fot. PAH/d
fot. PAH/d

WYWIAD \ Z MAGDALENĄ KUŚKĄ, koordynatorką misji Polskiej Akcji Humanitarnej (PAH) w Sudanie Południowym, rozmawia BEATA MAŃKOWSKA

W Sudanie Południowym, państwie wielkości Francji, jest nieco ponad 300 km dróg asfaltowych. Brakuje infrastruktury, gospodarka jest bardzo słabo rozwinięta, prawie nie funkcjonuje przemysł, a rolnictwo, jeśli jest prowadzone, to na drobną skalę. Żywność sprowadza się z Ugandy lub innych krajów ościennych. Wydaje się na nią ponad 80 proc. domowego budżetu. Każdy skok cen powoduje, że ludzi nie stać nawet na podstawowe produkty.

W ostatnim czasie w Sudanie Południowym wydarzyło się wiele złego. Trwający konflikt zbrojny, powodzie i jeszcze pandemia koronawirusa. Jak wygląda obecnie sytuacja w tym państwie i dla kogo jest najgorsza?

W Sudanie Południowym problemów jest wiele. Konflikt w tym kraju trwa od wielu lat, choć z

     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze