Opłata reprograficzna to nie kolejny podatek

fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

USTAWODAWSTWO \ Polacy chcą, by życie kulturalne objęte było mecenatem państwa

To, o czym my dyskutujemy, w Europie jest standardem – mówi o opłacie reprograficznej Piotr Iwicki. Jak podkreśla muzyk, opłata ta pozwoli na zabezpieczenie bytu twórców, których dzieło może być kopiowane i przenoszone na nośnikach elektronicznych. – Opłata reprograficzna nie jest podatkiem. Nie wpływa do budżetu państwa ani samorządów terytorialnych. Przekazywana jest twórcom – precyzuje MKDNiS. Czy możemy się obawiać, że uderzy nas po kieszeni?

Do rządowego wykazu prac legislacyjnych trafi projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Nowy akt prawny utworzy fundusz ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych dla artystów, tak bardzo potrzebny tej grupie społecznej. W przepisach znalazły się źródła finansowania tego funduszu, w tym opłata reprograficzna (która byłaby

     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze