Kane postraszy naszą defensywę

PIŁKA NOŻNA \ W przeciwieństwie do Polaków, Anglicy nie zmęczyli się w dwóch pierwszych meczach eliminacyjnych

Jutro mecz Anglia–Polska. To miał być optymistyczny tekst, dość wysoko oceniający szanse Biało-Czerwonych na dobry wynik na Wembley, np. remis po walce. Jednak bez Roberta Lewandowskiego w składzie o jakikolwiek optymizm jest niezwykle trudno. Szkoda, bo Wyspiarze wystąpią jutro w Londynie bez kilku czołowych piłkarzy.

Za Polakami trudny mecz w Budapeszcie i męczarnie z Andorą, zakończone kontuzją Lewandowskiego. Tymczasem Anglicy dwa razy przespacerowali się po boisku i po meczach z San Marino w Londynie oraz Albanią w Tiranie mają na koncie komplet sześciu punktów. Rywale w obu spotkaniach łącznie na bramkę Wyspiarzy oddali zaledwie trzy strzały, w tym zero celnych. Drużyna Garetha South­gate'a strzeliła siedem goli

     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze