24 okrążenia

Nietypowy problem selekcjonera

Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis Enrique oraz jego asystenci utknęli na godzinę w hotelowej windzie i spóźnili się na środowy mecz eliminacji mistrzostw świata z Kosowem (3:1). Na stadion w Sewilli dotarli, gdy piłkarze już grali. Ponieważ autobus, którym mieli przyjechać razem z drużyną, został pod obiektem, musieli wsiąść w samochód i przyjechać na własną rękę. Incydent nie miał wielkiego wpływu na drużynę, która pokonała niżej notowanych rywali 3:1. Bramki zdobyli Dani Olmo, Ferran Torres i Gerard Moreno. – Mieliśmy przygotowany plan B, a mój sztab miał przejąć moje obowiązki. Nie zrobiłoby wielkiej różnicy, gdybym nie dotarł na mecz – powiedział Enrique. Hiszpanie z dorobkiem

     

48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze