Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wielki artysta i jednocześnie równy chłop

Dodano: 12/04/2021 - Numer 2902 - 12.04.2021
fot. Grzegorz Michałowski/PAP
fot. Grzegorz Michałowski/PAP

W sobotę w łódzkiej archikatedrze odbyły się uroczystości pogrzebowe Krzysztofa Krawczyka. „Nigdy nie zapomnimy jego silnego, charakterystycznego, tak bardzo polskiego głosu. Trochę nostalgicznego, trochę zawadiackiego” – napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym podczas mszy św. – Wyruszył parostatkiem w piękny rejs. Najpiękniejszy, bo wieczny – mówił w kazaniu bp Antoni Długosz. Muzyk spoczął na cmentarzu w Grotnikach.

Rozpoczynając mszę św. pogrzebową, abp Grzegorz Ryś zapewnił, że Pana Boga można spotkać także w sztuce, muzyce i miłości. – Mamy ochotę powiedzieć „dziękuję” tym, przez których ta obecność Boga nam się odsłaniała. Dziś nasze „dziękuję” wypowiadamy wobec Krzysztofa Krawczyka. Dziękujemy za jego życie i twórczość. Za to, że Pan był jego pieśnią i Zbawcą – mówił metropolita łódzki.

Kazanie wygłosił biskup pomocniczy senior diecezji częstochowskiej Antoni Długosz, który cytował największe przeboje artysty. – „Nie zostało nam już nic… Tylko słowa, tylko łzy”. Tak mógłby brzmieć początek mowy pogrzebowej, gdyby Krzyś był osobą niewierzącą. Ale on wierzył – podkreślił bp Długosz. Przypomniał, że od momentu powrotu Krawczyka do Kościoła jego wiara była gorąca. Czytał Pismo Święte i wcielał je w życie, modlił się przed koncertami.

Bp Długosz zaznaczył w kazaniu, że Krzysztof Krawczyk był nie tylko artystą wielkiego formatu, lecz także społecznikiem. Rozpytywał w swojej parafii o osoby potrzebujące i im pomagał. Był człowiekiem dla drugiego człowieka. – Wielki artysta i jednocześnie, jak najprościej możemy powiedzieć, równy chłop (...). Krzysztof był zwyczajnie po ludzku dobry. Śpiewał: „Chciałem dać coś dobrego. Dałem tylko siebie”. Dałeś całego siebie, drogi Krzysztofie – powiedział bp Długosz.

W trakcie uroczystości doradca prezydenta Tadeusz Deszkiewicz odczytał list od Andrzeja Dudy. „Odszedł wspaniały artysta, który swoimi dokonaniami zapisał własny, odrębny rozdział w historii polskiej muzyki. Jego piosenki znają na pamięć miliony Polaków (…). Łączyły i nadal łączą całe pokolenia” – napisał Andrzej Duda.

Z kolei wicepremier, minister kultury Piotr Gliński powiedział podczas uroczystości: – Żegnamy dzisiaj nie tylko wielką postać polskiej muzyki rozrywkowej i polskiej kultury, ale też wrażliwego człowieka i podziwianego artystę, osobowość wielkiego formatu, pełną wiary i optymizmu.

W imieniu najbliższych Krzysztofa Krawczyka pożegnał przyjaciel i menedżer Andrzej Kosmala. – Po tobie, Krzysiu, nie pozostanie milczenie. Pozostaną nagrania wyśpiewane cudownym głosem. Bóg dał ci talent, a ty tego daru nie zmarnowałeś – powiedział Kosmala, który na końcu pożegnalnej mowy nawiązał do ostatniej płyty artysty pt. „Horyzont”. – Ty, przyjacielu, już jesteś za tym horyzontem, my wciąż czekamy. Do zobaczenia, Krzysztofie – zakończył menedżer muzyka.

Podczas wyprowadzania trumny z archikatedry wielbiciele twórczości Krzysztofa Krawczyka żegnali go brawami. Ze względu na pandemię w uroczystościach wewnątrz archikatedry mogło wziąć udział tylko 75 osób, ale na zewnątrz zgromadziły się setki fanów. Tłumy żegnały artystę także na cmentarzu w podłódzkich Grotnikach.

     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze