Jak nie Budką, to Grodzkim dobić PO

W uproszczeniu można powiedzieć, że były trzy koncepcje postępowania wobec Europejskiego Funduszu Odbudowy. Pierwsza – Konfederacji i Solidarnej Polski: nie brać unijnych pieniędzy i nie ryzykować wpływania Unii na naszą suwerenność. Druga – Prawa i Sprawiedliwości oraz większości opozycji: wziąć te pieniądze i zrobić wszystko, przynajmniej w przypadku PiS, by minimalizować wpływ Unii na naszą suwerenność. I trzecia – PO: nie brać pieniędzy i maksymalnie zwiększyć wpływ Unii na suwerenność Polski. Marszałek Tomasz Grodzki ewidentnie jest niezadowolony z wyniku głosowania w Sejmie, w którym przeszła wersja PiS, i robi, co tylko może, żeby przynajmniej opóźnić dopływ pieniędzy unijnych do Polski. A teraz jeszcze

     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze