Spróbują za rok

Mają prawo czuć niedosyt i zawód koszykarze Górnika Trans.eu. Dwa razy z rzędu przegrali awans do najwyższej ligi. Przed rokiem, będąc liderem I ligi, ich marsz ku ekstraklasie zatrzymały koronawirus i przedwczesne zakończenie sezonu. Tym razem doszli do finału finałów. I go przegrali w piątym decydującym meczu przeciwko Czarnym Słupsk. Powiedzmy sobie szczerze – przegrali znacząco.

Zastanawiające jest, że w każdym z pięciu finałowych meczów Górnik miał problemy i przestoje w drugiej połowie spotkania. Dwa razy zakończyło się to szczęśliwie, chociaż rywal nadrabiał straty i był bliski „dogonienia” wyniku. Trzy razy wałbrzyszanie oddawali pole walki po pierwszej połowie. Czegoś wyraźnie brakowało. Może dopingu kibiców?

Podobnie zastanawia fakt, że nasi koszykarze nie

     

34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze