Abramsy to pancerna pięść Żelaznej Dywizji

WYWIAD \ Z gen. dyw. JAROSŁAWEM GROMADZIŃSKIM, dowódcą 18 Dywizji Zmechanizowanej, rozmawia PAWEŁ KRYSZCZAK

Uważam, że czołgi Abrams diametralnie zmienią układ sił w tej części naszego kraju, a szczególnie regionu. Potencjalny przeciwnik będzie musiał uwzględnić siłę, która będzie się znajdowała w jednej dywizji. To zapewnia mobilność, elastyczność działania oraz bardzo dużą skuteczność ognia. Dzięki nowej architekturze, którą charakteryzuje się M1A2 Abrams SEP v3, czołgi te mogą współpracować z samolotami F-16 i F-35 oraz artylerią rakietową HIMARS. W środowisku wielodomenowym maszyna ta jest bardzo efektywną bronią. Staje się mobilnym punktem dowodzenia – mówi gen. Gromadziński.

Panie generale, ile będzie trwało przeszkolenie czołgistów, którzy mają w przyszłości operować na abramsach?

Żeby na to pytanie odpowiedzieć, trzeba nieco dłuższego wstępu. Kilka lat temu

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze