Naści czekoladkę, zwierzaczku

Rzucanie czekoladek przez płot dzieciom w Michałowie opisywane będzie w przyszłości w podręcznikach dziennikarstwa jako przykład niewiarygodnego sprostytuowania się tego zawodu w XXI w. Dla potrzeb politycznych dzieci imigrantów potraktowano jak małpki w zoo, którym rzucamy banana po to, by podbiegły bliżej kraty. Po co? Po to, by pokazać jako wyjątkowych bydlaków funkcjonariuszy polskiej Straży Granicznej, pilnujących dzieci („watahy psów”, „śmieci” – mówił o strażnikach Frasyniuk). Foto­reporterzy potrzebowali zdjęć biednych dzieci przebiegających blisko nóg strażnika, a najlepiej przez niego chwytanych. Kamerzyści chcieli filmików dowodzących, że dzieci są głodzone przez polskich funkcjonariuszy, skoro rzucają się na jedzenie (jakby polskie

     

62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze